przez WRPAGRADO

GRANICE I CELE PSYCHOTERAPII


„Prawdziwy myśliciel jest zadowolony, jeśli znalazł i oznaczył granicę myślenia... granicę tę zakreśliła mądrość Opatrzności, ponieważ człowiek powinien tam, gdzie kończy się jego myślenie, zacząć działać; to bowiem jest jego właściwym zadaniem.”

Psychoterapia, jak każda forma działalności człowieka, powinna zadać sobie trud określenia granic swoich powinności. Przydatne tu mogą być odpowiedzi na pytania czego nie może i, co więcej, czego jej pod żadnym pozorem czynić nie wolno w sprawie drugiego. ”Psychoterapia, jeśli chce być rzetelną i uczciwą musi jasno zdać sobie sprawę z tego, co wie i czego nie wie, co płynie z faktycznego oglądu rzeczywistości spotkania z drugim człowiekiem, a co stanowi wyraz egzystencjalnych rozstrzygnięć samego terapeuty.”
Psychoterapia nigdy nie przebiega tylko w tym co obiektywne, a terapeuta nigdy nie pozostanie wolny od subiektywnego obrazu człowieka, który wnosi w sytuacje terapeutyczną. „Obraz ten może być czynnikiem leczącym, innym razem traumatyzującym, raz może dodawać drugiemu człowiekowi odwagi, aby być, innym razem może odwagi tej pozbawiać.” Określona filozofia człowieka skłania terapeutę do wyboru takich metod oddziaływania, które nie niszczą tajemnicy człowieka.
Fakt, że człowiek pozostanie tajemnicą, wymaga od terapeuty zgody na nieoznaczoność procesu terapeutycznego, a tym samym wymaga od niego pokory.
Innym wyznacznikiem granic psychoterapii są stawiane przez nią cele. Logoterapia stawia sobie za swój cel uświadomienie drugiemu człowiekowi jego wolności i odpowiedzialności. Wolność i odpowiedzialność stanowią według Frankla autentyczny byt ludzki. Logoterapia pragnie osłonić przed człowiekiem możliwości, które kryje w sobie każda sytuacja życiowa, a kładąc nacisk na odpowiedzialność pacjenta wyklucza wszelkie moralizowanie. „Logoterapia, zmierzając do odsłonięcia woli sensu i pomagania pacjentowi w dostrzeganiu sensu w życiu, opiera się na fenomenologicznej analizie przedrefleksyjnego ontologicznego zrozumienia siebie. Czerpie z tego, co pacjent wie mądrością serca, w głębi serca, w mroku nieświadomości. I wiedzę tę wydobywa na powierzchnię świadomości” Logoterapia traktując człowieka takim jakim może się stać, kieruje tym samym jego spojrzenie na świat tego co możliwe, „zostawia mu otwarte drzwi (...), dosłownie na wolność, w sferę ducha, do królestwa wolności.”
Według Frankla psychoterapia, która chce być tylko miejscem do opłakiwania ran i zastanawiania się nad sobą doprowadza w konsekwencji do stanu sparaliżowania woli. Opoczyńska przytacza w tym kontekście myśl K. Jaspersa: „Jeśli autorefleksja przybierająca postać psychologicznych rozmyślań staje się klimatem życia, to człowiek popada w otchłań, rzeczywistość jego duchowego życia nie jest bowiem jeszcze sama w sobie bytem, lecz miejscem jego doświadczania. W psychoterapii tkwi niebezpieczna skłonność do uznawania duchowej rzeczywistości jednostki za cel ostateczny. Człowiek czyniący swą duszę bogiem, bo utracił świat i Boga, odnajduje się w końcu w nicości.”
Właściwym celem psychoterapii jest niesienie pociechy, pociechę a więc wiarę w sens „może rozbudzać w innych tylko ten, kto sam tą wiarą żyje”. Sztuka logoterapii wyraża się więc w zdolności do ofiarowania innym części siebie, po to, aby obudzić w nich do życia część ich samych.
Nikt nie może pomóc innym w odkryciu sensu, jeśli najpierw w medytującej samotności sam go nie odnajdzie. Opoczyńska powołuje się tu na słowa E. Lukasa; „Gdzie logoterapia nie jest wewnętrznie przeżyta, jest wewnętrznie pusta”.
Dorota Oboza, 2001r.