NEUROBIOLOGICZNA NATURA UZALEŻNIENIA
przez WRPAGRADO

Na gruncie współczesnej wiedzy naukowej zadomowił się pogląd, że największą szansę na zrozumienie i rozwiązanie rozmaitych problemów psychologicznych stwarzają badania w dziedzinie genetyki, biologii i neurologii.

Odkrycia w dziedzinie w dziedzinie neurobiologii z jednej strony są niezwykle atrakcyjne w swej konkretności i prostocie, z drugiej strony grożą redukcjonizmem, w którym zachowanie człowieka można rozłożyć na elementy biologiczne, a te z kolei przedstawić jako zjawiska chemiczne
i elektrochemiczne.

Idea holizmu głosi, że umysł, duch i ciało nie są tym samym. „Ludzie nie składają się z odrębnych departamentów, ale też nie są zlepkiem niezróżnicowanej masy. Do zrozumienia siebie niezbędny jest jak najdokładniejszy opis ludzkiego jestestwa w jego wszelkich wymiarach.”

„To co najistotniejsze w fizjologii uzależnienia, rozgrywa się na poziomie procesów biochemicznych w mózgu.” Procesy te nie są całkowicie i do końca wyjaśnione. Fizjologia uzależnienia nadal jest tajemnicą ekscytującą wielu badaczy, zaś współczesna wiedza na ten temat dawno przekroczyła możliwości pełnego zrozumienia dla kogoś, kto nie jest specjalistą w tej dziedzinie.

Zdaniem Gerarda G. May’a proces uzależnienia w sensie psychologicznym przebiega zupełnie tak jak proces uczenia się. Uczenie to odbywa się poprzez wzmacnianie i warunkowanie, a przy tym towarzyszą mu fizyczne i chemiczne zmiany w mózgu oraz innych częściach ciała. Mózg człowieka nigdy całkowicie nie zapomina tego, czego raz się wyuczył. Schematy przywiązań mają ogromną moc fizyczną i pozostają głęboko ukryte w strukturach naszego mózgu, nawet wtedy, gdy uda nam się zewnętrznie przerwać nawyk. „Wiele lat po uwolnieniu się od jakiegoś silnego uzależnienia najmniejsze skojarzenie lub popróbowanie na nowo może spowodować powrót do dawnych schematów działania komórkowego.”

Zasadniczą cechą uzależnień, wg W. Kostowskiego, jest zaburzenie procesu motywacji, prowadzące do wytwarzania się trwałej i nawracającej reakcji poszukiwania oraz konsumowania środka uzależniającego. Autor w swoim artykule udowadnia jak utrata kontroli nad procesami zachowania polegająca na kompulsywnym poszukiwaniu kontaktu ze środkiem uzależniającym i jego pobieraniu, dowodzi zaburzenia procesów motywacyjnych i emocjonalnych. Zmiany dotyczą popędów, rządzących odruchami napędowymi oraz emocji, czyli subiektywnych doznań związanych z popędami.

Czynności prowadzące do kontaktu z bodźcem, tu narkotykiem, mają charakter sztywnych ciągów i „pakietów” reakcji behawioralnych przechowywanych w systemach neuronalnych, wobec tego ich powstawanie i odtwarzanie związane jest także z udziałem mechanizmów pamięciowych.

„Uzależnienie rozumiane jako zaburzenie funkcji układów motywacyjnych, niekoniecznie jest równoznaczne z dysfunkcją układu nagrody."

Układami biologicznymi rządzą prawa homeostazy. Gdy równowaga organizmu zostaje zakłócona np. przez narkotyk, wówczas włączają się mechanizmy kompensacyjne, pozwalające przywrócić poprzedni stan. „Mogą one polegać na aktywizacji mechanizmu sprzężenia zwrotnego, na zmianach w liczbie lub wrażliwości receptorów lub na uwalnianiu innych związków chemicznych, które wywierają skutek przeciwny niż wspomniany intruz.” Dla przykładu, heroina może wywołać długotrwały niedobór endomorfin, naturalnych neuroprzekaźników uwalniających się w reakcji na ból, strach. Ta negatywna pętla sprzężenia zwrotnego może powodem łaknienia narkotyku. Głód narkotykowy może być również rezultatem aktywizacji wspomnienia stymulacji drogi mózgowej, tzw. „ścieżki szczęścia”. Kończy się ona w obszarach mózgu odpowiedzialnych za emocje, interpretacje bólu, pamięć i rozumowanie. Philip Robson dopuszcza także myśl, że istnieje oddzielny układ w mózgu – „mechanizm ulgi” – różny od „mechanizmu nagrody”. Tak wyjaśnia uzależnienie od środków uspokajających, które w istocie swojego działania neutralizują karę, tj. depresje, strach, ból i niewiele mają wspólnego z odczuwaniem przyjemności.

W wyjaśnianiu tajemnic naszego mózgu i jego roli w uzależnieniach najdalej ze wszystkich znanych mi autorów posunął się G. G. May. Ukazuje on jak powstają na poziomie komórkowym uzależnienia nie chemiczne (strata bliskiej osoby, pracy), które charakteryzują się np. zespołem odstawiennym. W porównaniu do szybkich i silnych uzależnień chemicznych obejmują one przede wszystkim szerokie systemy komórek, mające do czynienia poczuciem sensu życia, obrazem własnej osoby i elementarnego poczucia bezpieczeństwa. G.G. May nazywa je „układami egzystencjalnymi”.

Naukowcy postanowili opracować do 2000 roku mapę genów ludzkich. Według psychiatrów – genetyków w uzależnieniu czynnik odgrywa istotna rolę. Na początku lat dziewięćdziesiątych pojawił się pierwszy przełom w wysiłkach zmierzających do zidentyfikowania jednego z kilku genów, które zgodnie z przewidywaniami odpowiadają za rozwinięcie się alkoholizmu. B. Habrat w artykule „Czy istnieje gen alkoholizmu?” omawia hipotezy badaczy tego problemu. Gen towarzyszący zależności alkoholowej występuje częściej u osób uzależnionych, ale w świetle badań szczegółowych nie można mówić o jego roli sprawczej. Autor kończy artykuł konkluzją: „Genetyka alkoholizmu okazała się jeszcze raz bardziej skomplikowaną niż mogłoby to wynikać z oczekiwań znalezienia pojedynczego genu warunkującego rozwój alkoholizmu.” Poszukiwanie czynnika genetycznego nadal jest inspiracją do dalszych prac badawczych, ale ludzie, którzy w swoich rodzinach mają osoby z uzależnieniem powinni dla własnego dobra być bardzo wyczuleni na zmiany w sposobie używania środków odurzających. Odporność na tę chorobę nie istnieje.

Proces uzależnienia jest procesem permanentnym. Z neurobiologicznego punktu widzenia fakt, że mózg ludzki nie zapomina niczego, oznacza, że nasze systemy komórkowe nigdy nie zdołają wymazać gotowości do powrotu do dawnych przyzwyczajeń w niezliczonych innych systemach, które kiedyś stały się uzależnione.

Niesłusznie do dziś panuje przekonanie, że właściwości uzależniające stanowią wewnętrzną cechę danej substancji psychoaktywnej. „Doprowadziło to do całkiem jałowej dyskusji na temat tego, czy dana substancja jest naprawdę uzależniająca.”

Wiedza na temat tego jak funkcjonuje organizm w kontakcie z środkami odurzającymi jest niezbędna w rozumieniu tego zjawiska.

Opracowała: Dorota Oboza

Źródła:
W. Sztander, Poza kontrolą
W. Kostkowski, Trwały i nawrotowy charakter uzależnień: poszukiwanie podłoża neuronalnego i molekularnego
P. Robson, Narkotyki
A. Marzec – Tarasińska, Sytuacja rodzinna młodzieży zażywającej środki odurzające
G. G. May, Uzależnienie i łaska
B. Habrat, Czy istnieje gen alkoholizmu
J. Kinney, G. Leaton, Zrozumieć alkohol